To może jeszcze takie ziemskie pytanie.
Ile ta przyjemność kosztowała w sumie?
To znaczy: przejazd, noclegi, kieszonkowe, wstęp, zakupy, dodatkowe upgerade na spodkania wybrane. Ile pieniążków powinien wydać śmiertelnik na taki ful wypas? No i jak się jeczhało? Jak połączenia i jak warunki?
P.S. Co można było kupić na tym sklepiku oprócz książki?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach